piątek, 25 września 2015

Rodzinne zawirowania


Wiele radości sprawia mi obserwowanie, jak Nat chłonie świat, jak się codziennie uczy nowych słów, nowych znaczeń. Co krok zadziwia mnie swoją uroczą, dziecięcą logiką i łączeniem faktów. Kiedy będzie już dorosłym facetem, gdy przerośnie mnie o głowę i zniecierpliwiony, po raz setny tłumaczył mi będzie jak skorzystać z teleportu przypomnę mu te początki, opowiem o chłopczyku, który nie tylko wszystko o świecie wiedział, ale też sam ten świat tworzył.

Siedzimy z Polem na podłodze pochylone nad jakimś klockiem. Nat podchodzi, obejmuje nas za szyje i czule mówi: wy moje dzieciaki.
*
Innym razem obserwuję z ukrycia bawiące się dzieci. Nat wyciąga rączkę, głaszcze siostrę po pulchnym poliku i czyni wyznanie: ty jesteś taki mój synek kochany.
*
Pol, Nat i najlepsza przyjaciółka Nata, Maria siedzą obok siebie w busie. Jedziemy na teatr lalek. Nat głaszcze Polę po kolanie i dumnie tłumaczy Marii: 
- To jest moja siostra. 
- Ja też mam siostrę. Dwie siostry mam nawet - odpowiada jedynaczka Maria.
- Nie. Nie masz - sprzeciwia się mój syn.
- Owszem. Zobacz, tam z przodu siedzą: siostra tata i siostra babcia.


Kochani, jutro lecimy na długo wyczekiwane wakacje. Będzie to pierwszy lot Poli i pierwszy nasz we czworo. Trzymajcie kciuki, żebyśmy szczęśliwie wrócili, bo że wypoczniemy? W to nie wierzę. Komputera nie zabieram, więc nowy wpis pojawi się prawdopodobnie dopiero po powrocie. Będziemy jednak na Instagramie, wpadajcie pod "natandpol".
Nat nie pamięta swoich poprzednich lotów, które zniósł bardzo dobrze. Staram się go trochę przygotować na tą przygodę. Raz, widząc przez kuchenne okno lecący samolot oznajmiam, że niedługo też polecimy. Nat po krótkim namyśle mówi mi (i pokazuje), że będziemy musieli, Papa i ja, głowy pochylić. O tak! (Nat opuszcza głowę na pierś). 
- Dlaczego, Natku? - Pytam zdziwiona. 
- No żebyście się w ten samolocik zmieścili - zdziwiony, że nie rozumiem oczywistości.
Szkoda, że nie widzieliście tego instruktażowego, zupełnie serio, pochylenia główki. :)
Do zobaczenia! :)

3 komentarze:

  1. Do Natka - co zrobisz, gdy mama i papa się jednak nie zmieszczą, nawet jak pochylą główki .....??? To żart oczywiście, zobaczysz, jaki samolot jest ogromny, miłych wrażeń, przyjemności i super wypoczynku mamo i papo mimo wszystko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co zrobię? Hmmm. Przywieziemy im z Polą magnesik na lodówkę :) Dziękujemy za życzenia! :*

      Usuń
  2. Słodziaki kochane :)) Świetny wpis! Rewelacja :))

    OdpowiedzUsuń