środa, 9 września 2015

10 bezekranowych przyjemności


Mam potężny internetowy kryzys. Jeszcze nigdy aż tak nie drażniło i nie brzydziło mnie to, co się w nim wyprawia. Zasiadam i po chwili wstaję rozdrażniona, wkurzona, smutna. Stwierdziłam więc, że nie warto, odczekam. Ba, mam wręcz nadzieję, że ta awersja potrwa dłużej, bo wiecie co? Nagle okazało się, że kiedy Pola śpi lub grzecznie się bawi ja mam sporo wolnego czasu do zagospodarowania. Co z nim zrobić? Oto kilka propozycji. Rozważcie, może warto dla jednej z nich odejść od ekranu?

1. Czytanie. 
Oczywista oczywistość. Mój stosik książek do przeczytania rośnie, a ja od dłuższego czasu czytam zaledwie kilka stron dziennie. Czas na zmiany, na odwrócenie proporcji. Czas, by książka dała komputerowi porządnego kopa w rzyć.
W tym nadmiarze skruszonej miłości sięgnęłam nawet po gatunek, który do tej pory nigdy mnie nie pociągał. Czytam biografię Wisławy Szymborskiej "Pamiątkowe rupiecie" i coraz bardziej zakochuję się w tej niesamowicie inteligentnej babce.
Chcąc zrobić zdjęcie otworzyłam dziś biografię gdzie bądź i kiedy na przypadkowej stronie przeczytałam ten z pewnością nieprzypadkowy wiersz, zaniemówiłam. No więc, moi drodzy, ja zdecydowanie wolę gadać z Wisławą w książce, niż z tymi wszystkimi rozwścieczonymi Zdzichami w internecie.



2. Dłubanie. 
Nie w nosie. Mam tu na myśli raczej hobby, coś, co już dawno chciałaś zrobić, ale zawsze odsuwałaś na potem. A może to "potem" jest właśnie teraz?

3. Wspominanie. 
Chyba każdy z nas ma taki stary, zakurzony kartonik po butach, w którym przechowuje stare pamiątki. Pierwsze wyznania miłosne, zasuszone kwiaty, zdjęcia, które nie powinny już nigdy wypłynąć. Otwórz go. Pośmiej się i popłacz. Zrób kilka kroków wstecz i w głąb. Wrócisz silniejsza.

4. Pisanie listu.
Pomyśl o osobach, z którymi dziliłaś kiedyś życie, dla których byłaś ważna. Może zaskoczysz je listem, wierszem, wspomnieniem, kartką? Może dzielą Was tysiące kilometrów, a może tylko trzy? I często zbyt łatwo przywoływany brak czasu?

5. Pisanie pamiętnika.
Ja piszę mój pamiętnik od 21 lat. Pierwszy zeszyt jest w kształcie serca. Różowego oczywiście. Ostatni z ośmiu notatników otwieram najrzadziej. Z braku czasu. Tak sobie mówię, a facebook złośliwie chichocze. 
Tymczasem ja nie potrafię nawet opisać, ile frajdy sprawia czytanie wpisów pamiętnikowych sprzed na przykład 15 lat. Ile razy łapałam się za głowę i nie mogłam uwierzyć, że osoba piszące te dziwne zdania, to naprawdę byłam ja.

6. Ruszanie się.
Nie chodzi mi o żaden profesjonalny trening i wyciskanie potów. Chodzi o zdrową dawkę ruchu każdego dnia. Ja, kiedy Pola zaśnie, zakładam trampki i, po krótkiej rozgrzewce w pokoju, biegam kilka rundek wkoło domu. Podejrzewam, że sąsiedzi mają mnie za wariatkę. Powinniście mnie widzieć, jak mknę skacząc przez żywopłot i jak pod sypalnią zadzieram głowę, nasłuchując, czy Pola się nie obudziła. Nie da się ukryć, wariatka. Szczęśliwa taka. :)

7. Pieczenie. 
Upiecz coś. Jeśli lubisz.

8. Planowanie.
Uwielbiam planować. To taka zabawa w biuro w domu. Namiastka pracy. Planować można wiele rzeczy: nadchodzący weekend, święta, urodziny dzieci, zakupy, dietę, prowadzenie ogródka. Ja obecnie jestem na etapie planowania i urządzania pokoju dla Poli. Przeglądam katalogi, wydzieram, wycinam, dopasowuję, mierzę, szkicuję, szukam inspiracji. I świetnie się przy tym bawię.

9. Bujanie w obłokach.
Usiądź wygodnie, przymknij oczy i poszybuj. Poszukaj w sobie marzeń i celów, bo bez nich życie staje się nieznośne.

10. Sprzątanie.
Żartowałam. Nie sprzątaj w żadnym wypadku! Ta godzinka lub dwie drzemki dziecka to często jedyna szansa, by pobyć z samą sobą. Nie zmarnuj jej. Posprzątasz, jak dzieci pójdą na spacer z tatą, babcią, przyjaciółką. Albo w nocy.

6 komentarzy:

  1. Tez czynam doceniać chwile, kiedy mogę być zupełnie offline. Co wtedy robię? W poerwszej chwili nie wiem co ze sobą zrobić z nadmiaru czasu, a jak się już otrząsnę to najczęściej czytam, planuję czy prowadzę pamiętnik. Ostatnio też zrobiłam swój pierwszy album z wakacji DIY :-) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetne aktywności! O, album też mam rozgrzebany z 2014 roku. Jestem ciekawa, jak Twój wyszedł :) Pozdrawiamy również!

      Usuń
  2. dzieki za wspaniałe rady i pomysły, właśnie siedzę / nie przed ekranem / przed stosem książek, już wybrałam 4, które odkurzone czekają w kolejce - czytam, obowiązkowo spacer żwawym krokiem w przerwie, zaplanowałam też remoncik w łazience, wróciłam do szydełkowania - super, przepisy na wypieki - też zakurzone, już przepisane i uporządkowane, a placek ze śliwkami.....po latach - mmmmmmmmm, pycha, dzięki, dzięki, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, czytelniczko, pobiłaś mnie zapałem i pomysłami na głowę. Idę ją schować w... ekran. ;) Całusy! :)

      Usuń
  3. Widzisz co narobiłaś??!! Już dwie osoby odwiodłaś od czytania Twojego bloga... ;))

    OdpowiedzUsuń